Uszko psa nie choruje samo. Mówi Ci, że układ odpornościowy właśnie płonie - tłumaczy lek. wet. Justyna Kuścinska
Podajesz krople do ucha, jest chwilowa poprawa i nagle trzy tygodnie póżniej znowu
to samo. Wraca drapanie, potrąsanie głową, nieprzyjemny zapach i kolejna wizyta
po następne krople. Jeśli ten schemat brzmi znajomo, mam dla Ciebie ważną informację. To nie są tylko podatne uszy, ale objaw, który ma konkretną przyczynę i dopóki jej nie znajdziesz, problem będzie wracał non stop.
-
Bakterie i drożdżaki to nie powód infekcji, to zaledwie jej skutek
To najważniejszy mit, który musimy natychmiast obalić. Kiedy w uchu psa pojawia
się infekcja, większość właścicieli skupia się wyłącznie na tym, co widać w kanale
słuchowym. Tymczasem przerost bakterii i grzybów jest prawie zawsze czynnikiem wtórnym. Najpierw coś innego niszczy barierę ochronną w uchu i dopiero wtedy drobnoustroje przejmują kontrolę. Leczenie samymi kroplami bez ustalenia przyczyny to gaszenie ognia bez zakręcenia gazu. -
Myślisz, że ucho to osobny problem? Alergia to najczęstszy powód,
jaki znajdziesz w literaturze Ucho jest miejscem, gdzie alergia ujawnia się najchętniej, ponieważ skóra kanału reaguje obrzękiem i nadprodukcją woskowiny. Opracowania naukowe pokazują, że choroby alergiczne mogą odpowiadać za 40 do nawet 90 procent przypadków zapalenia ucha zewnętrznego u psów. Jeśli Twój pies ma nawracające infekcje uszu i jednocześnie liczy łapy, drapie brzuch lub ma przewlekłe problemy trawienne, ucho jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Chorobą podstawową bywa często alergia pokarmowa lub atopia i dopóki jej nie zaadresujesz, ucho będzie chorować bez końca. -
Mit czyszczenia ucha, czyli dlaczego higiena nie jest złem, ale wymaga
rozumu. Wokół higieny uszu narosło wiele skrajnych opinii. U psa z alergią i skłonnością do nawrotów, regularne i delikatne czyszczenie jest ważnym elementem profilaktyki, a w fazie leczenia pomaga usunąć nadmiar woskowiny oraz biofilm bakteryjny, bez czego żaden lek miejscowy po prostu nie zadziała. Problem pojawia się wtedy, gdy czyszczenie staje się zbyt agresywne lub robione niewłaściwym preparatem.
Zbyt częste lub mechaniczne drażnienie uszkadza barierę skórną i nasila stan zapalny, dlatego higiena ucha alergika musi być precyzyjna, delikatna i zawsze pod kontrolą lekarza. - Częste kąpiele i pływanie, czyli jak woda staje się wspólnikiem zbrodni. Wiele osób myśli, że za zapalenie ucha u labradora czy spaniela odpowiada wyłącznie woda z jeziora. Prawda jest taka, że sama woda nie produkuje bakterii, ona jest tylko kluczem, który otwiera drzwi. Zdrowe ucho o silnej odporności po prostu wysycha. Jeśli jednak po każdej kąpieli wybucha infekcja, woda trafia na podatny grunt przez konkretne czynniki:
-
- Inkubator w kanale słuchowym: wilgoć w połączeniu z klapniętym uchem i brakiem wentylacji tworzy idealne warunki dla szybkiego rozwoju drobnoustrojów.
- Test dla bariery ochronnej: woda nie wywoła choroby u psa z silną odpornością miejscową. Jeśli ucho choruje po pływaniu, to znak, że bariera lipidowa skóry już wcześniej była uszkodzona przez ukryty stan zapalny.
- Dlaczego choruje labrador, a maltańczyk nie: sama woda to za mało. U ras pływających działa ona w duecie z anatomią oraz niezwykle często z utajoną, niewidoczną jeszcze atopią lub alergią. Woda nie jest jedynym winnym. Ona po prostu obnaża słabość całego systemu i aktywuje problem, który od dawna tlił się w organizmie Twojego psa.
5. Anatomia to tylko wymówka, potrzebny jest jeszcze zapalnik: wąski kanał, pionowy przebieg czy nadmiar sierści u niektórych ras predysponują do gorszego wentylowania i zalegania wydzieliny. Jednak sama budowa ciała rzadko jest jedynym powodem do przewlekłej choroby. Najczęściej potrzebuje ona dodatkowego czynnika zapalnego, na przykład osłabienia odporności w jelitach, żeby wywołać prawdziwy i bolesny problem.
Jak wygląda błędne koło zapalenia ucha?
Mechanizm niszczenia zdrowia ucha działa zawsze w ten sam sposób:
- Czynnik pierwotny, na przykład alergia, wilgoć lub pasożyty, wywołuje ukryty
stan zapalny. - Zapalenie powoduje obrzęk, wzrost wilgotności oraz zmianę naturalnego pH
skóry - W takim środowisku bakterie i drożdżaki mnożą się błyskawicznie.
- Podajesz krople, przez co infekcja na chwilę ustępuje.
- Czynnik pierwotny nadal działa, środowisko znowu się psuje i problem
wraca.
Jak powinna wyglądać prawdziwa diagnostyka?
Bez cytologii ucha leczenie jest wyłącznie ślepym zgadywaniem. Dobra diagnostyka
ucha opiera się na konkretnych krokach:
- Cytologia: pozwala ocenić, z czym faktycznie mamy do czynienia i dobrać
leczenie celowane na konkretnego mikroba. - Otoskopia: ocenia stan kanału oraz ciągłość błony bębenkowej, bez czego
nie wiesz, czy lek dotrze we właściwe miejsce. Sprawdza także ciągłość błony
bębenkowej. Podanie leków do ucha BEZ sprawdzenia ciągłości błony bębenkowej
może skutkować częściowym paraliżem pyszczka! - Diagnostyka ogólna: szukanie przyczyn w barierze skórnej, diecie, jelitach
oraz reakcji na środowisko.
Co możesz zrobić już teraz?
Zapamiętaj, że zakroplenie ucha to nie jedyne leczenie, a bardziej zarządzanie
objawem. Ucho psa nie choruje samo i kiedy nawraca, mówi Ci głośno, że układ
odpornościowy potrzebuje natychmiastowej pomocy.
Po filmik, jak pracować z psem w domu zapraszam na mój Instagram
@zdrowy.psiak do rolki pt.: „Jak zmęczyć psa, gdy nie chce iść na spacer” oraz
„Jak zmęczyć psa o wysokiej energii w domu”. Pokazuję tam, jak mądrze obniżyć poziom stresu, który bezpośrednio niszczy barierę jelitową i odporność Twojego zwierzaka.
Twój Holistyczny Weterynarz,
Justyna Kuścinska
MRCVS, BVetMed, Lek.Wet.