1. Jak się poznaliście? Opowiedz proszę historię Waszego spotkania.
Po stracie mojego ukochanego psa Charliego, którego adoptowałam jako dziesięciolatka, byłam przekonana, że już nigdy więcej moje serce się nie zapełni. A jednak nie mogłam oprzeć się wizytom w schronisku. Tam właśnie poznałam Lennego, małego, zlęknionego psa, który unikał kontaktu, ale jego oczy tak mocno zapadły mi w pamięć, że nie mogłam o nim przestać myśleć. Przez kilka tygodni co weekend pokonywałam prawie 300 km, żeby go odwiedzić, aż w końcu zdecydowałam się go przygarnąć i tak jesteśmy razem od prawie pięciu lat.
2. Prowadzisz bardzo aktywny tryb życia i masz elastyczną, ale wymagającą pracę. Jak udaje Ci się łączyć obowiązki zawodowe z opieką nad Lennym?
Lenny bardzo często towarzyszy mi podczas eventów i projektów, wszyscy go kochają, więc to sama przyjemność. Dzięki temu moja praca i życie prywatne naturalnie się przenikają.
3. Już niedługo otwierasz AŌRI – wyjątkowe miejsce dla piesków. Skąd wziął się ten pomysł?
Pierwszy raz pomyślałam o takim koncepcie kilka lat temu w Toronto, gdzie natrafiłam na podobny format. Nie był identyczny, ale zainspirował mnie, wtedy pomyślałam: chciałabym stworzyć concept store z wyszukanymi akcesoriami dla psiaków, bo u nas takich miejsc zdecydowanie brakuje. Oczywiście największą inspiracją był Lenny i nasza wspólna codzienność. Sama lubię otaczać się pięknymi rzeczami, jestem estetką, zależy mi więc, żeby świadomie wybierać także to, co współgra z mieszkaniem i poprawia jego charakter. Miska czy legowisko to przecież też elementy wnętrza, tak samo ważne jak wazon czy lampa. Chciałam, żeby AŌRI dawało ludziom możliwość wyboru akcesoriów, które są nie tylko funkcjonalne, ale też estetyczne i budujące atmosferę domu.
4. Jakie aktywności sprawiają Ci największą radość w towarzystwie Lenny’ego?
Zdecydowanie spacery, bez względu na pogodę. To nasz stały rytuał i motywator do ruchu.
5. Życie z psem to ogromna przyjemność, ale też odpowiedzialność. Jakie wyzwania dostrzegasz w codzienności z pupilem?
Posiadanie psa i mieszkanie w pojedynkę to spore wyzwanie logistyczne. Czasami duży stres, bo wszystko trzeba zorganizować samemu, ale jakoś dajemy radę i codziennie uczymy się tej harmonii. To także ogromna odpowiedzialność, bo pies to nie tylko towarzysz, ale pełnoprawny członek rodziny. Wymaga uwagi, troski, opieki medycznej, regularnych spacerów, a przede wszystkim obecności. Decydując się na psa, bierze się odpowiedzialność za jego całe życie i szczęście. Dla mnie to wybór, który daje niesamowitą radość, ale wymaga świadomości, że on zawsze będzie zależał ode mnie – i właśnie dlatego staram się każdego dnia być dla Lenny’ego najlepszym opiekunem.
6. Gdybyś mogła zadać Lenny’emu jedno pytanie i dostać odpowiedź – jakie pytanie by to było?
Chyba zapytałabym go: „Czy wiesz, jak bardzo zmieniłeś moje życie na lepsze?”